prawy róg tabelaofert.pl Mieszkania luksusowe Apartamenty wakacyjne Salon Mieszkaniowy prawy róg
prawy róg Grupa redNet Targi mieszkaniowe Analiza rynku Inwestowanie Zarządzanie Wykończenie wnetrz Doradcy Agencja nieruchomości prawy róg
KURSY NBP Z DNIA 2012-02-03
walutaśredni kurszmiana
CHF 3.4784 -0.11%
EUR 4.1932 -0.00%
GBP 5.0469 +0.37%
USD 3.1848 -0.20%

Katalog Salonmieszkaniowy.pl pobierz »
Katalog

Polecamy unikalne programy wykończenia mieszkań pobierz »
Katalog

A   A   A   wykop.pl

Informacje ze spółek redNet

wtorek, 17 lutego 2009

Mieszkanie wykończone POD KLUCZ oznacza przeprowadzkę choćby zaraz i upragniony "święty spokój" w nowym lokum. Dziś nie jest to już nieosiągalny luksus, a coraz bardziej powszechny standard. Jeśli świeżo kupione mieszkanie wymaga wykończenia, prace remontowe warto zlecić profesjonalnej zewnętrznej firmie. Najlepiej wiedzą o tym ci, którzy sami remontowali i wyposażali swoje nowe "M".

- Czas wykańczania mieszkania i wykonywania normalnych obowiązków służbowych to jak praca na kilka etatów naraz - wyznają Agata i Maciek. Są młodym małżeństwem, a żadne z nich na co dzień nie ma kontaktu z branżą budowlaną. Mieszkają i pracują w Warszawie. Od ponad roku cieszą się własnym mieszkaniem, w którym już nie słychać ciągłego warkotu wiertarek ani krzątaniny fachowców. Jednak droga do „świętego spokoju” w wymarzonym gniazdku nie była łatwa. Remont trwał sześć miesięcy.

- Przez pół roku wykańczania mieszkania właściwie nie zajmowaliśmy się niczym innym oprócz pracy zawodowej i remontu - wspominają Agata i Maciek. - To było uciążliwe i często nie mieliśmy już siły. Problemem był też dojazd do remontowanego mieszkania, przez pół Warszawy. A to w godzinach szczytu niemal graniczy z cudem - dodają. Przez kilka miesięcy jeszcze mieszkali w wynajmowanej kawalerce, a do własnego „M” wprowadzili się na prawie miesiąc przed zakończeniem ostatnich prac. - Przez pierwsze tygodnie nie mieliśmy blatu w kuchni (granitowy, zamawiany w innej firmie niż cała kuchnia). Początkowo więc gotowaliśmy wszystko w parowarze, bo nie można było korzystać z gazu - opowiada Maciek. Agata stara się jednak znaleźć jasną stronę medalu. Przyznaje, że nauczyli się z mężem dokonywać bardzo szybkich decyzji. Tak było w przypadku oświetlenia. Lampy i żarówki kupili w ciągu jednego bardzo krótkiego wieczoru. Nie mogli pozwolić sobie na marudzenie, analizowanie itd. Choć z perspektywy czasu zgodnie oceniają, że dokonali dobrych wyborów, ryzyka nie uniknęli.

Najwięcej czasu zabierały zakupy w supermarketach budowlanych. W sklepach z materiałami i wyposażeniem wnętrz Agata i Maciek spędzali co drugi wieczór po pracy.

A jeśli chodzi o współpracę z ekipami, najwięcej trudności sprawiała koordynacja. - Na naszej małej 'budowie' pracowało czasem nawet kilka ekip na raz - opowiada Maciek. - Goniły nas terminy, ale też niektóre zadania trzeba było robić równolegle, jak np. łazienkę, a tam ściany, wylewki, instalacja elektryczna. Często też musieliśmy poprawiać fachowców, którzy jednak się mylą - przyznaje.

Do tego w różnych miejscach trzeba było sprawdzać ceny, a ekipy uwierzytelniać. - Mieliśmy sprawdzone sklepy, w których pewne produkty były najtańsze. Co się dało, kupowaliśmy w internecie, w tym sprzęt AGD. Co do ekip... mieliśmy notatniki zapisane różnymi telefonami i sprawdzaliśmy, która przedstawi tańszą ofertę. A w najlepszym wypadku szukaliśmy kontaktu z fachowcami polecanymi przez już pracujących u nas budowlańców. - konkludują swoją opowieść.

Historia Agaty i Maćka nie jest wyjątkiem. Dlatego na rynku pracują profesjonaliści, którzy biorą na siebie prace remontowe, dobór materiałów i kontakt z fachowcami.

Więcej informacji oraz oferty realizowanych programów wykończeniowych można znaleźć na www.rednetdom.pl

© redNet Property Group '09, redNet Management '09

Valid XHTML 1.0 Strict Poprawny CSS!